Wenecka maskarada

Od kilku dni na świecie świętujemy karnawał, okres zimowych balów i zabaw. To czas, w którym od wieków śmiech jest w stanie przegnać wszelkie smutki, a nieopanowana radość ma oczyszczającą moc.

Jest takie miejsce w Europie, gdzie co roku w czasie karnawału możemy cofnąć się w czasy XVIII- wiecznej włoskiej komedii dell’arte. Miasto zamienia się w swoisty teatr na świeżym powietrzu, gdzie główną sceną jest Plac św. Marka. Wąskimi uliczkami przechadzają się tajemnicze postacie w zagadkowych maskach i baśniowych strojach wyjętych wprost z czasów renesansu. Wenecki karnawał, bo o nim mowa, to jeden z najsłynniejszych karnawałów na świecie, wydarzenie, które od lat zachwyca nas i intryguje.

Ta największa i najstarsza zabawa uliczna w Europie sięga czasów średniowiecza. W czasach renesansu była najdłuższym karnawałem na świecie, trwającym kilka miesięcy. Co roku zwiastowała nadejście najdłuższego, najbardziej wyczekiwanego i różnorodnego sezonu artystycznego w Republice Weneckiej. Karnawał był bowiem nierozerwalnie związany ze sztuką teatralną, muzyką i operą. Przez kilka miesięcy w Wenecji panował „świat na opak”. W tym wyjątkowym czasie wśród mieszkańców zacierały się różnice między bogatymi a biednymi. Dzięki noszonym maskom i wymyślnym strojom, każdy mógł wcielić się w dowolną postać i być kim tylko chciał. Wszyscy byli względem siebie równi i mieli takie samo prawo do zabawy. Chłopi przebierali się za królów, rzemieślnicy pełnili role biskupów, kobiety chodziły w zbrojach, na ulicach roiło się od medyków i postaci z włoskich komedii. Świat mieszkańców Wenecji intrygował, bulwersował, zadziwiał, ale też zachwycał luksusem, przepychem, olśniewał pięknymi strojami, udekorowanymi ulicami i rozmaitymi rozrywkami.

13288286323_da34d76235_b11

Od wieków symbolem weneckiego karnawału są maski, które w dawnych czasach pozwalały weneckiej szlachcie anonimowo korzystać z wszelkich uciech miasta, bez dotkliwych konsekwencji ze strony władz Republiki. Ich tradycja sięga co najmniej XIII wieku. Jedna z teorii mówi o tym, że inspiracją do ich powstania były zakryte twarze mieszkanek podbitego przez Wenecję na początku XIII wieku Konstantynopola. Druga, nieco bardziej prawdopodobna, ukazuje, że miały służyć anonimowości i prywatności mieszkańców tego małego niegdyś miasta. W maskach wszyscy byli sobie równi. Arystokrata i biedak, kupiec i rzemieślnik, strażnik i rzezimieszek, urzędnik i artysta, pani domu i służąca, zakonnica i kurtyzana, rzeźnik i skryba, rybak i marynarz, żołnierz i szpieg, panna i mężatka, kawaler i wdowiec.

Atmosfera tajemniczości towarzyszy weneckiemu karnawałowi do dziś. Wystarczy spojrzeć na tajemnicze postacie nie z tej epoki, spacerujące wąskimi uliczkami miasta. Są piękne, a jednocześnie niepokojące, zachowały ducha dawnych barwnych czasów, które trudno nam sobie wyobrazić.

jheller_0272

Każdego roku karnawał rozpoczyna się hucznym pochodem od Arsenału, wzdłuż zatoki, aż do Bazyliki św. Marka. Następnie z Dzwonnicy (Campanile di San Marco) na Plac św. Marka zlatuje Anioł, obsypując konfetti zebranych na placu widzów. To sygnał do rozpoczęcia zabawy, która w tym roku będzie trwać od 11 do 28 lutego. Towarzyszyć jej będą liczne przedstawienia teatralne, barokowe koncerty, konkursy, popisy akrobatyczne i przede wszystkim wystawne bale maskowe w pałacach nad Canale Grande.

07.02.2010 Venezia, Piazza San Marco. Carnevale di Venezia "SENSATION". "Il volo dell'Angelo" Bianca Brandolini D'Adda dalla torre del Campanile di San Marco. © Italo Greci/Unionpress

Lot Anioła nad Placem Św. Marka

Mijają wieki, a karnawał wciąż trwa. Naszym wielkim marzeniem, jest uczestnictwo w tej niezwykłej zabawie. Chciałybyśmy choć przez moment poczuć klimat odległych weneckich czasów i w niecodzienny sposób spędzić karnawałowe zimowe dni. Może kiedyś będziemy mogły przedstawić Wam swoją relację z weneckiej maskarady :)

xoxo Marta i Gosia

Wykorzystane w poście fotografie, jak i wiele wiele innych wspaniałych karnawałowych weneckich charakteryzacji znajdziecie na Pintereście.

Share on Facebook
  • karin

    Od kiedy pamętam marzę aby przepłynąć się gondolą kanałami Wenecji, napić włoskiej kawy na placu Św.Marka i zobaczyć na własne oczy to tajemnicze wodne miasto. Karnawał wenecki jest swojego rodzaju snem, w którym wszystko morze się zdarzyć, chyba bym oszalała ze szczęścia gdybym mogła w nim wziąść udział. Chciałabym nie tylko przyglądać się przebranym postaciom, to byłby szczyt marzeń gdybym mogła założyć jeden z renesansowych kostiumów, ukryć się pod tajemniczą maską i przechadzać sie wąskimi uliczkami Wenecji !!
    Świetny post! Pozdrawiam, Karin

    • Dziękujemy Karin za Twój komentarz ;) Życzymy Tobie aby to piękne marzenie się spełniło ;) Pozdrawiamy serdecznie G i M ;)

  • Daria

    Kolejny raz dowiedziałam się ciekawych rzeczy ;) Wspaniałe są te kostiumy i maski. Szkoda, że w Polsce nie ma tradycji obchodzenia karnawału w tak niezwykły sposób.

    • Enjoy The Little Things

      Może jeszcze kiedyś narodzi się idea ulicznego karnawału w naszym kraju :) Byłoby super :)

  • Dalija

    Fantastyczne maski, są jak dzieła sztuki.

    • Enjoy The Little Things

      My też jesteśmy nimi zauroczone ;)

  • Kasiak

    Zjawiskowe są te maski, nakrycia głowy i suknie!!!!!

  • happy_sweetsoul

    Wspaniałe stroje i maski:-) Marze, zeby wziąć udział w takim karnawale:-)