#Mows Doors – mała forma street artu ku radości i zaskoczeniu tych którzy je znajdą

Maciupeńkie drzwiczki u podnóża budynków, ukryte w krawężnikach i zaułkach wielkich miast. Mała forma street artu zauważalna tylko przez nielicznych, którzy pomimo codziennego pośpiechu, potrafią zobaczyć to, co dla innych na zawsze zostanie niewidoczne. Mysie drzwi – wspaniała w swojej prostocie i formie sztuka, w której zakochałyśmy się od pierwszego wejrzenia…

Zaintrygowane małymi drzwiczkami, które zobaczyłyśmy przypadkowo na Instagramie, postanowiłyśmy dowiedzieć się czegoś więcej o ich autorze. Wysłałyśmy maila do Mows. Dwa dni później dostałyśmy wiadomość i poznałyśmy tajemnicę „mysich drzwiczek”:) Początkowo zakładałyśmy, że takie prace tworzy młoda artystka. Okazało się, że byłyśmy w dużym błędzie :) Jakie było nasze zdziwienie, kiedy dowiedziałyśmy się, że Mows zdecydowanie nie jest dziewczyną, ma 55 lat i dopiero od roku zajmuje się street artem :) Historia jego drzwiczek bardzo nas zauroczyła, gdyż ukazuje, że nigdy nie jest za późno, aby rozpocząć nowy ciekawy rozdział w życiu. Ale zacznijmy od początku…

Chevron Door by @mows510 & @griffinone, Jingletown

Mows to artysta ze Stanów Zjednoczonych. Zainteresował się sztuką uliczną na początku lat 90-tych, kiedy to natknął się w Paryżu na duży fioletowy szablon hipopotama autorstwa Mosko &Associates. Przez kolejne dwadzieścia lat fotografował street art podczas swoich podróży po świecie. Wśród artystów, których sztuka robiła na nim największe wrażenie byli Cityzen Kane (@cityzenkane), Gregos (@gregosart), Invader (@invaderwashere), czy Urban Solid (@urbansolid). Ich prace charakteryzowały się małymi trójwymiarowymi obiektami, przyczepianymi do murów i ścian. 

Po wielu latach fotografowania street artu Mows zapragnął stanąć po drugiej stronie obiektywu. Zainspirowany pracą polskiego artysty Above.Love (@above_love_art), którą zobaczył w Londynie w 2015 roku, postanowił wykreować swoją własną sztukę. Chciał tworzyć coś małego, prostego i trójwymiarowego, co można by ozdobić na różne sposoby. Zdecydował się na MOWS DOORS (czyt. „maus” – jak „mouse” czyli mysz, brzmienie identyczne z pseudonimem artysty – w wolnym tłumaczeniu: Mysie drzwiczki, drzwiczki do mysiej norki).

@mows510, Jingletown

Swoje pierwsze drzwi Mows zainstalował w październiku 2015 roku. Miał wówczas 54 lata i nigdy wcześniej nie zajmował się sztuką, nie licząc prac plastycznych w dzieciństwie. Pierwsze drzwi wykonane były z gipsu i odlane w lateksowej formie. Z biegiem czasu przerzucił się na formy silikonowe i odlewy żywiczne. Do malowania drzwiczek używa lateksowych farb a do ich mocowania na murach, ścianach i słupach telefonicznych wykorzystuje specjalny przemysłowy klej. Do tej pory zainstalował już niemal 200 drzwiczek, 150 w okolicy San Francisco oraz ponad 40 w Minneapolis w Minnesocie, gdzie aktualnie mieszka. Prace Mows krążą już po całym świecie. Około 300 drzwiczek wysłał do innych artystów z myślą o podjęciu współpracy. Zostały zainstalowane, m.in. w Polsce, Niemczech, Belgii, Anglii, Szkocji, Francji, Szwajcarii, Portoryko, Kanadzie, Japonii, Australii i wielu innych krajach, jak również w wielu miejscach w USA. Mows ceni sobie współpracę z innymi artystami, zwłaszcza tymi, których twórczość obserwuje od lat. Ekscytuje go to, jak inni artyści łączą jego puste drzwi ze swoja sztuką.

@mows510 & @coloquix, Sheffield

Mows swoje prace umieszcza nisko na murach, po to, aby ludzie mogli się w nie zaangażować i reagować na nie, a nie tylko oglądać z daleka, bez dotykania.

„Lubię patrzeć, jak ludzie reagują na moje drzwi- często chodzę „odwiedzać” drzwi by podglądać reakcje ludzi. Mam nadzieję, ze ludzie napotkają moje drzwiczki w drodze do swoich normalnych zajęć i poczują się zaskoczeni i zadowoleni.”

Prezent pozostawiony przy drzwiach Mows przez @dangerousman, Minneapolis

@mows510, Presgrave Place, Melbourne

„Niektóre z moich drzwi zawierają pewien pierwiastek surrealizmu, inne zaś stanowią tło do przekazania idei, do obchodów świąt, do upamiętnienia bolesnej straty lub do współpracy z innymi artystami. Niektóre drzwi są specjalnie przygotowane dla danego otoczenia i mają odzwierciedlać jego charakter.”

Mows & SOTK Collaboration, Niles, CA, miejsce słynące niegdyś z produkcji niemych filmów

„Moja sztuka daje mi możliwość dodania odrobiny fantazji do przestrzeni publicznych będąc jednocześnie formą globalnej konwersacji z innymi artystami ulicznymi.”

Drzwiczki przy słynnym muralu @kobrastreetart, Minneapolis

Drzwiczki blisko ulubionego przez Mows sklepu z donutami, Minneapolis

Międzynarodowe Muzeum Banana, Mortmar, US

Przy popularnym muralu Maurice Ravel’s „Gaspard de la Nuit”, Minneapolis

@mows510, Grand Canyon

To musi być niezwykłe uczucie idąc ulicą nagle zobaczyć maleńkie drzwi z wycieraczką i okienko, jesteśmy pewne, że każdy kto je zauważy uśmiecha się i jest mile zaskoczony zastanawiając się skąd się tam wzięły. Może są też tacy, którzy zapukają lub spróbują je otworzyć…

Bardzo cieszymy się, że trafiłyśmy na twórczość Mows (@mows510), że poświęcił swój czas, żeby odpowiedzieć na nasze pytania. Historia jego przygody ze street artem okazała się bardzo ciekawa i inspirująca. Będziemy z wielkim zainteresowaniem śledzić jego działania i mamy nadzieję, że któregoś dnia same natkniemy się na jego mysie drzwi. Od dzisiaj musimy uważnie się rozglądać :)

xoxo Gosia i Marta

„Największe na świecie” Mows Door stworzone przez przyjaciela i inspiratora artysty @above_love_art w Poznaniu

Share on Facebook
  • Daria

    Urocza forma sztuki ulicznej ;) Wnosi magię do przestrzeni miejskiej, element fantazjii. Ciekawa historia i niezwykła jednocześnie ;)

  • Anita

    Jakie świetne, fantastyczny pomysł. Chciałabym na nie trafić, to byłoby niesamowite ;)

    • Enjoy The Little Things

      W Polsce również są miejsca gdzie można je znaleźć, może któregoś dnia niespodziewanie je zobaczysz ;)

  • karin

    Tak niewielkie są te drzwiczki a tyle mogą przynieść radości osobie która je napotka na swojej drodze! Poprostu genialne:)
    I ta maleńka wycieraczka i okienko, cudowne. Ja również nie spodziewałam się, że autorem może być starszy mężczyzna, super ;D ;D

    • Enjoy The Little Things

      Dokładnie tak jest, są takie maleńkie a mogą sprawić sporo radości tym którzy je odnajdą ;)

  • happy_sweetsoul

    Artysta miał bardzo oryginalny pomysł, tworząc te drzwiczki! Swietna forma sztuki ulicznej, bardzo urocza:-)Mam nadzieje, ze któregoś dnia uda mi sie na nie natrafić, byłoby super!

    • Enjoy The Little Things

      My również chciałybyśmy któregoś dnia natknąć się na drzwiczki Mows ;)

  • Dalija

    Urocza forma street art’u. Ja bym pomyślała, ze są to drzwi dla elfów ;)

    • Enjoy The Little Things

      Masz rację Dalija, może właśnie Elfy kryją się za tymi drzwiami ;)

  • Tania

    Zawsze odnajdujecie niezwykłe osoby. Świetny jest ten street art, wydaje się prostym pomysłem ale to właśnie na z pozoru proste pomysły najtrudniej wpaść. Pozdrawiam *p*

    • Enjoy The Little Things

      Dla nas proste pomysły są najfajniejsze :) Pozdrawiamy!

  • Emilia Hohna

    Bardzo fajny wpis ;) Musi być super gościu ten Mows ;D

    • Enjoy The Little Things

      Dziękujemy i pozdrawiamy!

  • Roxette W

    Kreatywne, piekne i urocze :) dzieki Wam odkrylam kolejnego nietuzinkowego artyste! Bardzo lubie Wasze wpisy poswiecone roznym formom sztuki 💜

    • Enjoy The Little Things

      Wspaniale, że tak jest, dziękujemy ! My bardzo lubimy kiedy jest komentarz od Ciebie, jest nam zawsze miło ;) Ściskamy mocno i życzymy Ci przemiłego tygodnia ;) G & M