Małe kosmetyczne przyjemności vol.1

Małe jest piękne, także w świecie kosmetyków. Używanie na co dzień produktów w małych, kolorowych i niebanalnych opakowaniach poprawia humor. Dbanie o cerę nie musi być tylko obowiązkiem, lecz prawdziwą przyjemnością. Oto kilka produktów, które w ostatnim czasie sprawiły mi dużo radości i które rozpoczynają nowy kosmetyczny cykl wpisów na blogu.

Kosmetyki, które wybrałam do tego postu trafiły do mnie przypadkowo, w wyniku zupełnie nieplanowanych zakupów. Takie zakupy są najfajniejsze, gdyż sprawiają mi najwięcej przyjemności. Lubię mieć ładne kosmetyki w swojej kosmetyczce i na toaletce. Chętnie na nie patrzę i często je stosuję. Mają zarówno pięlegnacyjne jak i wizualne zalety :) Oto moje TOP  4 ostatniego miesiąca.

img_1810_11 Scottish fine soap – mydełko w metalowym pudełeczku o przepięknym piernikowym zapachu. Myjąc nim ręce czuć nadchodzące Święta. Kupiłam je w TK Maxx. Było wiele innych mydełek do wyboru, jednak ja zdecydowałam się na typowo świąteczny zapach. Polecam, gdyż woń goździków i cynamonu czuć na dłoniach przez dłuższy czas. Mydełka tej firmy możecie kupić również na stronie www.scottishfinesoaps.pl w różnych wariacjach zapachowych.

Balsam do ust macaron – mały makaronik o zapachu cafe latte firmy Cherry Chree, tym razem nie do zjedzenia tylko do nawilżania ust w zimowe dni. Makaroniki są ulubionymi ciasteczkami moimi i Gosi. Mają w sobie to coś…są pyszne i urocze :) Kiedyś poświęciłyśmy im cały post (Babeczki są passé, nastała era makaroników). Gdy zobaczyłam ten balsam, wiedziałam już, że chcę go mieć w mojej kosmetyczce. Balsamy makaroniki są dostępne w TK Maxx w wielu wersjach kolorystycznych i zapachowych. Każda do „schrupania”:)

img_1811

3 Ujędrniająca maseczka od TONY MOLY – jeśli czytałyście polecaną przez nas książkę „Sekrety Urody Koreanek” autorstwa Charlotte Cho (Mały Elementarz Pięlęgnacji), to poznałyście już moc koreańskich kosmetyków. Koreanki mają bzika na punkcie dbania o swoją cerę, a nakładanie na twarz maseczek w płachcie, to jeden z ich ulubionych rytuałów. Kosmetyki firmy Tony Moly są cenione na świecie, a od niedawna trafiły też do polskich sklepów. Można je dostać w Sephorze, ja na tę maseczkę trafiłam w Tk Maxx. Bardzo chciałam ją przetestować. Nie ukrywam, że jej kolorowe opakowanie w równym stopniu nakłoniło mnie do jej zakupu, co pozytywne opinie w książce :) Maseczka ładnie pachnie, a twarz po jej zastosowaniu wydaje się lepiej nawilżona i bardziej promienna.

4 Rozświetlacz Mary-Lou Manizer – świetny wielofunkcyjny kosmetyk do makijażu w stylu vintage. Można stosować go na policzki, oczy lub na całą twarz i ciało. Kosmetyk odbija światło, dzięki czemu cera wygląda promiennie i młodo. Można nadać nim efekt delikatnego rozświetlenia lub pięknej „tafli”. Moim zdaniem należy aplikować go z umiarem :) Produkt nie jest tani, ale za to bardzo wydajny. W Internecie można kupić go o wiele taniej niż w stacjonarnych perfumeriach. Od dawna szukałam dobrego rozświetlacza i w końcu trafiłam na ten idealny.

img_1812

Nadchodzą Święta, wszyscy zaczynamy myśleć i rozglądać się za prezentami.  Może w tym roku sprawicie bliskiej osobie małą kosmetyczną przyjemność?:)

xoxo Marta

Share on Facebook
  • karin

    Mnie również przyciągają nietuzinkowe opakowania kosmetyków, jeszcze przyjemniej się je stosuje kiedy zamiast minimalistycznego pudełka jest to kolorowe, oryginalne opakowanie. Chyba zajrzę do Tk Maxa, chciałabym rozświetlacz Mary Lou, bardzo lubię tą markę, jest dobra i uwielbiam ich vintage opakowania. W perfumeriach są to dość drogie kosmetyki, pewnie w TK… kupiłaś dużo taniej.

    • Enjoy The Little Things

      Cześć Karin! Na wszystkie kosmetyki oprócz rozświetlacza natrafiłam w TK Maxx, do którego ostatnio częściej zaglądam, bo mam po drodze na fitness :) Są tam dostępne w o wiele lepszych cenach niż w perfumeriach…np za maseczkę zapłaciłam 12,99 zł a w Sephorze kosztuje 25 zł…jest różnica, dlatego warto czasami tam zajrzeć :) Mary Lou kupiłam za około 60 zł w Internecie, w Douglasie kosztuje 99 zł, więc różnica jest ogromna. Pozdrawiam! Marta

  • Daria

    Bardzo fajny wybór. Uwielbiam kosmetyki w ładnych opakowaniach. Jakiś
    czas temu zastosowałm maseczkę w płachcie Tony Moly jest bardzo dobra, pieknie pachnie i jest idealna do skóry wrażliwej, również polecam wszytskim.
    Gdyby tylko pozwoliły mi na to finanse stosowałabym regularnie takie maseczki, są zdecydowanie skuteczniejsze niż te w płynach czy kremach i nie zabierają czasu żeby je nałożyć.

    • Enjoy The Little Things

      Cześć Daria, tak maseczki w płachcie są o wiele skuteczniejsze od tradycyjnych, ale niestety stosunkowo drogie…Ja swoją Tony Moly kupiłam w Tk maxx za 12,99 zł, więc o wiele taniej niż w Sephorze :) Pozdrawiam! Marta

  • kamila

    Bardzo fajny pomysł na cykliczny temat postów. Będę wypatrywać Waszych kosmetycznych przyjemności. Pozdrawiam i życzę radosnego weekendu ;)

    • Enjoy The Little Things

      Bardzo się cieszę, że przypadł Ci do gustu :) Dziękujemy i pozdrawiamy!