Magnum Pleasure Store

Każdy wyjazd jest dla mnie okazją do odkrywania nowych wyjątkowych miejsc. Tym razem podczas swojego kilkudniowego pobytu w Lizbonie natrafiłam na Magnum Pleasure Store. To miejsce, w którym znane nam wszystkim lody, nabierają innego wymiaru…

Odkryłam je przy Rue Trindade 13. Spacerując wieczorem po urokliwych uliczkach Lizbony, moją uwagę zwróciły ogromne lody na patyku ozdobione świecidełkami i połyskującą polewą. Lśniły w dużych podświetlonych witrynach na pierwszym piętrze kamienicy niczym dzieła sztuki. Miejsce przypominało galerię lub muzeum. Niestety było już za późno by to sprawdzić. Postanowiłam odwiedzić to miejsce następnego dnia i zobaczyć co kryje w środku.

Nazajutrz odnalazłam je po dłuższych poszukiwaniach w plątaninie wąskich uliczek Lizbony, w których naprawdę można się zgubić. Okazało się, że trafiłam do królestwa lodów magnum. Nie była to żadna galeria sztuki, lecz minimalistycznie i gustownie urządzona lodziarnia, w której można było skomponować swoje własne magnum. Miejsce zostało urządzone z dbałością o każdy szczegół, począwszy od gabloty ze złotymi lodami, wygodnymi fotelami, ściennymi złotymi dekoracjami, a skończywszy na stylowo ubranej obsłudze. Pomimo, iż miejsce sprawiało wrażenie eleganckiego, panowała tam bardzo luźna atmosfera. Dbali o nią „barmani”, którzy na oczach klientów przygotowywali lody, jak wyborne drinki :)

48c6e19b7b147439c4963f12c60e64ac

Skoro już tu trafiłam, postanowiłam stworzyć swoje unikatowe magnum. Na początku musiałam wybrać wielkość porcji. Są dwa rodzaje do wyboru, które różnią się między sobą liczbą warstw czekolady i dodatków. Zdecydowałam się na mniejszą. Była tak czekoladowa i sycąca, że ledwo udało mi się ją zjeść. Baza lodów jest identyczna śmietankowa. Macza się ją w jednej z trzech rodzajów czekolady (białej, mlecznej lub deserowej), następnie posypuje wybranymi dodatkami i dekoruje na koniec kilkakrotnie płynną czekoladą i czekoladowym znaczkiem M.

Bardzo spodobał mi się proces tworzenia lodów. Uwieczniłam go na krótkim filmiku.

W zależności od doboru czekolady i dodatków można skomponować wiele ciekawych wariacji kolorystycznych i smakowych lodów. Jest to super zabawa. Ale na tym nie koniec. Przed spróbowaniem lodów należy odczekać trzy minuty, żeby czekolada zastygła. To idealny czas na pamiątkowe zdjęcie :)

Te lody wyglądają tak ładnie, że aż szkoda ich jeść. Nie mogłam oprzeć się uwiecznieniu swojego magnum na zdjęciu i nie byłam w tym wcale odosobniona. Wszyscy wkoło zamiast jeść lody zajmowali się ich fotografowaniem. Nie było w tym jednak niczego niestosownego. Każdy zachowywał się zgodnie z instrukcją. Przy wejściu do Magnum Pleasure Store znajduje się dokładna rozpiska co zrobić, gdy się już tutaj znajdziemy. Najpierw należy stworzyć własne magnum, następnie zrobić mu zdjęcie, wrzucić do Internetu, udostępnić w mediach społecznościowych, oznaczyć #magnumlisboa i dopiero zjeść :)

img_0887

#magnumlisboa

Polecam to miejsce wszystkim miłośnikom czekoladowej przyjemności :)

xoxo Marta

Share on Facebook
  • Roxette W

    Czytanie tego postu na noc bylo bledem haha nabralam apetytu :)

  • kamila

    Aż ślinka cieknie po przeczytaniu Twojego postu ;) ;) To miejsce jest jak lodowa galeria ;D

    • Enjoy The Little Things

      Mnie też na same wspomnienia ślinka cieknie haha :) Uwielbiam odkrywać takie miejsca :)

  • Tania

    Bardzo stylowe miejsce, zastanawiam się czy ceny były bardzo wysokie ? Tak pięknie przygotowane lody musiały być dużo droższe niż tradycyjne magnum zakupione w sklepie.

    • Enjoy The Little Things

      Nie pamiętam dokładnie, ale chyba mała porcja, czyli taka, którą zamówiłam i ledwo zjadłam, kosztowała około 3EUR. Lody wcale nie były drogie, jak na centrum Lizbony.