Krytyka, rozmowa i pozytywne myślenie

Wiele razy słyszałem, że powinienem wziąć się w garść. Tymczasem depresja jest chorobą cywilizacyjną. Im więcej mamy kontaktu z innymi ludźmi tym bardziej jesteśmy narażeni na depresje. Zapewne częściowo wynika to z mnogości postaw życiowych, które spotykamy. Mamy powody podejrzewać, że to jak zostaliśmy ukształtowani nie jest najbardziej właściwe. Im więcej widzimy wad w swoim życiu tym bardziej nie wiemy jak myśleć pozytywnie. Zwłaszcza jeżeli środowisko, w którym się wychowaliśmy skupione jest bardziej na krytykowaniu i wyśmiewaniu. Nie ma się co oszukiwać, w Polsce brak szczerości jest normą. Jak już się ona objawia często jest nieuprzejma, zwyczajnie chamska. Nie uczą nas jak rozmawiać, nie było to przecież potrzebne. Po co mielibyśmy rozmawiać? Władze oczekują od nas nie tego, żebyśmy rozmawiali i wymieniali poglądy, albo nie daj Boże myśleli. Obywatel myślący to obywatel groźny, ponieważ może oczekiwać czegoś od władzy. Im mniej rozumie, mniej rozmawia tym łatwiej nim sterować. Wystarczy skupiać się na emocjach i każde wybory wygrane. Oczywiście zdarza się, że jakaś partia wzbudzi silniejsze emocje, ale zawsze można przy następnych wyborach skorzystać z innych. Emocji jest wiele. Logika jest jedna.

Umiejętność rozmawiania w jakiś sposób powinna nam dać odpowiedź na pytanie jak myśleć pozytywnie. Spokojna wymiana poglądów pozwoli nam przynajmniej częściowo zmienić nasze spojrzenie na świat. Co za tym idzie będziemy mogli spojrzeć z innego punktu widzenia. Warto jednak się zastanowić, czy punkt widzenia rozmówcy jest rzeczywiście wart spojrzenia. Nie ma sensu z szarości patrzeć w ciemność. Równie dobrze możemy zamknąć oczy.

Przy innym spojrzeniu mamy możliwość zupełnie innego nastawienia do rzeczy, które do tej pory nas wkurzały. Być może ta kobieta co zawsze pierwsza wsiada do autobusu, przepycha się i wymusza siedzenia tak naprawdę cierpi na stany lękowe wywołane na przykład gwałtem. Jej zachowanie jest obroną przed tym czego się boi. Oczywiście może też być po prostu upierdliwym babskiem, której celem życiowym jest co najmniej raz dziennie zepsucie komuś dnia.

Na wszystko trzeba spojrzeć z umiarem. Nie można usprawiedliwiać zachowania innym tym, że chcemy myśleć pozytywnie. Powinniśmy znać rozsądek i jeżeli jakieś zachowanie jest negatywnie odbierane porozmawiać z daną osobą. Nie trzeba od razu krytykować, bo to akurat wszyscy potrafimy najlepiej. Gdyby były zawody w marudzeniu i krytykowaniu pewnie nie potrafilibyśmy znaleźć zwycięzcy. Głównie dlatego, że jurorzy marudziliby i krytykowali potencjalnych zwycięzców i siebie nawzajem. Rozmowa polega na wymianie poglądów, myśli i stanowisk a nie na powiedzeniu, że ktoś coś robi źle.

Najgorsza jest krytyka w pracy. Mnie nauczano, że aby krytyka odniosła skutek powinniśmy zastosować metodę kanapki. Powiedzieć coś dobrego, powiedzieć to co chcemy „skrytykować” i znowu powiedzieć coś dobrego. W ten sposób pracownik nie będzie się skupiać na tym, że „wszystko robi źle”. To jest najważniejsze, aby pracownik pracował lepiej a nie gorzej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *