Babeczki są passé, nastała era makaroników

Dwa kolorowe kruche migdałowe ciasteczka wypełnione wykwintnym kremem. Malutki deser, który podbija świat. O co tak naprawdę chodzi z tymi makaronikami?

Nie ma dnia, żebyśmy nie zetknęły się w sieci ze zdjęciami makaroników. Fotografie tych uroczysz ciasteczek zawładnęły Instagramem i Pinterestem podbijając serca internautów. Podobno niedługo zastąpią kochane na całym świecie babeczki.

Zaintrygowane postanowiłyśmy dowiedzieć się w czym tkwi ich fenomen. Czy makaroniki kuszą tylko swoim wyglądem, czy też smakiem…

Wynalezienie makaroników zawdzięczamy zarówno Francuzom, jak i Włochom. Pewne jest jednak to, że to Francuzi wypromowali je na cały świat, a makaroniki stały się ich specjalnością. Obecnie prym wśród makaronikowych cukierni wiedzie od wielu wielu lat Ladurée – najsłynniejsza i najbardziej prestiżowa cukiernia we Francji. Makaroniki są jej najbardziej rozpoznawalnym wyrobem. Ich historia w obecnej formie sięga połowy XX wieku, kiedy to niejaki Pierre Desfontaine jako pierwszy spróbował połączyć dwa migdałowe ciasteczka i wypełnić je delikatną masą czekoladową. Wyrabianie makaroników w Ladurée owiane jest nutką tajemnicy. Podobno oprócz jajek, cukru i migdałów dodawany jest do nich jeden sekretny składnik, który sprawia, że ciasteczka są tak wyjątkowe.

10454cb28c7ebee0d9d7e220f2ae19c2

IMG_2299-768x1024

fccbde00e8f7abf408d4adce6707a1c8

7e4db130b987260cd30667302c860b1a

Odkąd poznałyśmy historię makaroników naszym marzeniem stało się spróbowanie oryginalnych ciasteczek z tej kultowej cukierni i przekonanie się czy warte są grzechu. Udało nam się to podczas ostatnich wakacji. Już sam wystrój cukierni Ladurée przeniósł nas w czasy Marii Antoniny. Poczułyśmy się jak w sklepie z kosztowną biżuterią, gdzie makaroniki niczym klejnoty pakowane były w czarujące romantyczne pudełeczka przez przystojnych mężczyzn w białych rękawiczkach. Urzekła nas panująca tam atmosfera, piękne żyrandole, złote zdobienia na ścianach i eleganckie makaroniki w całej palecie barw.

Klimat panujący w Ladurée jest wyjątkowy, a same ciasteczka są po prostu pyszne. Ich smak jest jedyny w swoim rodzaju. My wypróbowałyśmy cztery makaroniki: malinowy, pomarańczowy, herbaciany i różany.

IMG_9295

#frenchmacarons#amazingflavour#Raspberry#OrangeBlossom#MarieAntoinette#RosePetal

macarons-z-ladurée.900.900.s

Powiedzcie sami, czyż te ciasteczka nie są urocze :) Aż ślinka cieknie i oczy się śmieją na sam ich widok :)

To właśnie Ladurée przygotowało makaroniki do filmu „Maria Antonina” z Kirsten Dunst w roli głównej. W rzeczywistości bowiem ta francuska królowa była miłośniczką słodyczy, o czym przekonacie się oglądając film. My akurat ten film uwielbiamy za stroje, dekoracje, kolory i słodkości rzecz jasna.

W 2011 wyjątkowość makaroników doceniono na dworze Monako, gdzie ciasteczka z Ladurée brylowały na weselu u Księcia Alberta i Charlène Wittstock.

Makaroniki to wykwintny, elegancki i niewątpliwie drogi deser. Wysoka cena makaroników związana jest głównie ze skomplikowanym i czasochłonnym procesem ich przygotowania. Francuscy mistrzowie cukiernictwa mawiają, że jest to prawdziwa sztuka.

Tradycyjne smaki ciasteczek to pistacja, malina, czekolada i wanilia, choć współcześni cukiernicy jak Pierre Hermé, zwany “Picassem ciastkarstwa” (Vogue) i “królem cukiernictwa” (The Guardian) tworzą bardziej odważne smaki makaroników, łącząc chociażby foie gras z czekoladą lub zieloną herbatę z czerwoną fasolą, imbirem i limonką.

makaroniki1

fot. Pierre Hermé

DSC_0690

Makaroniki są niezwykle fotogeniczne, dostępne we wszystkich kolorach, głównie pastelowych. Są minimalistyczne w formie, nowoczesne w swej konstrukcji, idealnie zaokrąglone i gładkie. Są jak klejnoty, czarujące i eleganckie, idealne na prezent. Kuszą podniebienie. Nic więc dziwnego, że cieszą ludzi na całym świecie. Spotkacie je w Internecie, ale też w centrach dużych europejskich miast, gdzie będą uśmiechać się do Was z witryn eleganckich cukierni.

Makaronik – taka mała rzecz a sprawia tyle radości!

xoxo Marta & Gosia

Share on Facebook
  • kaja

    wyglądają ślicznie, nigdy nie jadłam, chciałabym dostać je w prezencie zapakowane w jedno z eleganckich pudełeczek , kto wie może kiedyś ………:D :D

    • Życzymy Ci, żebyś dostała słodkie makaroniki w pięknym pudełeczku, marzenia się spełniają więc na pewno tak będzie ;)

  • Daria

    Cudowny wpis! Filmiki mnie zachwyciły, mają bajeczny klimat ;) Piękne
    zdjęcia, oderwałam się na chwilę od szarej rzeczywistości i wcale nie
    chcę do niej wracać. Chciałabym teraz znaleźć się w pięknej cukierni
    Laduree w Paryżu i delektować się makaronikami ;)

  • kamila

    To chyba najbardziej wyrafinowane ciasteczka jakie istnieją i niezwykle fotogeniczne. Szkoda, że tak cieżko je dostać w Polsce byłyby uroczym prezentem na święta.